4 dniowy tydzień pracy 

4 dniowy tydzień pracy w IT? Czy to możliwe? Plusy i minusy takiego podejścia.
Nowe pokolenie pracowników, dla których kariera jest równie ważna co życie prywatne, wymusiło zmiany na rynku pracy. Zwiększona troska o zatrzymanie wykwalifikowanych specjalistów w połączeniu z potęgą automatyzacji przyczyniła się do zmian w organizacji tygodnia pracy. Niektóre branże nie wymagają już spędzania tylu godzin w biurze, pracodawcy kuszą benefitami w postaci home office, a wiele wskazuje na to, że coraz więcej firm skłaniać się będzie ku czterodniowemu tygodniu pracy – to globalny trend. Czy ludzie mogą osiągnąć takie same wyniki w ciągu czterech dni, jak w pięć? A jeśli tak, to dlaczego wciąż pracujemy tak długo? 

Zaczęło się od Francji, która jako pierwsza, w 1998 roku, uchwaliła ustawę skracającą czas pracy z 39 do 35 godzin tygodniowo. Celem było zmniejszenie bezrobocia, sięgającego wówczas  12%, ale sukces tego rozwiązania skłonił inne kraje do zmiany harmonogramów pracy swoich pracowników. W 2018 roku, nowozelandzka firma zarządzająca nieruchomościami, przeprowadziła eksperyment, zatrudniając do jego oceny naukowców. Na dwa miesiące skróciła czas pracy wszystkich swoich pracowników z 40 do 32 godzin, jednocześnie płacąc im te same wynagrodzenia. Okazało się, że nie tylko wzrosło zadowolenie pracowników i spadł poziom stresu, ale i wydajność nie uległa zmianie – dzięki większej motywacji, pracę rozplanowaną na 5, wykonywali z powodzeniem w 4 dni. Przełożeni odnotowali również, że pracownicy byli bardziej kreatywni, nie spóźniali się i nie wychodzili wcześniej z biura, nie robili długich przerw w pracy.

W sierpniu 2019 roku pomysł skrócenia tygodnia pracy testował też Microsoft Japan. Projekt o nazwie Work-Life Choice Challenge Summer 2019, objął całą 2300-osobową załogę, której skrócono czas pracy o każdy piątek, bez zmniejszania wynagrodzenia. Jednocześnie przyjęto dodatkowe środki motywacji w celu poprawy wydajności, na przykład znaczne skrócono czas i liczbę spotkań oraz zachęcano do korzystania z platform internetowych ułatwiających współpracę. W dniu wolnym pracownicy byli zachęcani do wolontariatu, nauki i szkoleń. Czy osiągnięto work-life balance ? Efektem był 40% wzrost wydajności. To nie wszystko. Zużycie prądu w biurze spadło o 23%, a zużycie papieru do drukarki zredukowano o 59%.

Jak widać krótkotrwałe eksperymenty dają pozytywne wyniki. Ale w dłuższej perspektywie nie koniecznie musi to wyglądać tak dobrze. Jak na razie najdłuższy test przeprowadzono w Szwecji. Tam, 40-godzinny tydzień  pracy został skrócony do 30 godzin, przy jednoczesnym zachowaniu pięciodniowej struktury. Chociaż rozwiązanie wykazało większą satysfakcję pracowników, ostatecznie stało się zbyt kosztowne, aby je utrzymać – pracownicy w końcu i tak spędzali w pracy nie 6 a 8 godzin – jedyną różnicą było to, że pracodawca musiał wypłacać nadgodziny. Inny problem uwidoczniło badanie w Holandii, gdzie 1,5 miliona osób, które chciało pracować dłużej, nie było w stanie, bo biura zamykały się wcześniej.

4 dniowy tydzień pracy w IT?

Sektor technologiczny, który z niedoborem specjalistów boryka się od lat, często próbuje przyciągać talenty niekonwencjonalnymi sposobami i benefitami, a praca zdalna staje się standardem. Dlaczego więc oferty pracy zakładające 4 dniowy tydzień pracy praktycznie nie istnieją? Prawie nikt nie reklamuje stanowisk programistycznych z krótszymi tygodniami pracy, choć branżowy gigant tak chwali korzyści płynące z tego rozwiązania – sam Microsoft zresztą też póki co go nie wprowadził.
Istnieje kilka przeszkód ku skróceniu tygodnia pracy w branży IT. Po pierwsze forma zatrudnienia. Trudno mówić o ściśle ustalonych godzinach pracy, gdy wielu specjalistów nie pracuje na umowę o pracę. Ich kontrakty zawierają jednak zamówienie na konkretną liczbę godzin, być może wystarczyłoby negocjować ten element umowy? Tylko, że generuje to kolejny problem – wynagrodzenie. Jeżeli pracownik rozlicza się wg stawki godzinowej mogłoby się to negatywnie odbić na jego pensji. Z kolei w przypadku informatyków zatrudnionych na etacie, czterodniowy tydzień pracy byłby niekorzystny dla pracodawcy. Jeśli projekt wymagałby większych nakładów pracy, co zazwyczaj skutkuje pracą po godzinach, koszty zatrudnienia gwałtownie by wzrosły. Pamiętajmy też, że niedobór specjalistów oznacza, że zazwyczaj nie ma jak rozłożyć zadań tak, by nie obciążać pracowników. Programiści pracują dużo, do tego stopnia, że nawet przy dużej motywacji i zarządzaniu czasem, często nawet 5 dni pracy to za mało, by wywiązać się z założonych zadań. Dlatego na razie pracodawcy zdają się podążać w kierunku uelastyczniania czasu pracy i pracy zdalnej. Nie oznacza to jednak, że 4 dniowy tydzień pracy w tej branży jest utopią. Ostatnie testy tchnęły w rynek sporo entuzjazmu, z dużym prawdopodobieństwem wielu pracodawców będzie chciało przekonać się na własnej skórze jak to rozwiązanie sprawdzi się u nich.